Śmiertelna toksyna ślimaka

Śmiertelna toksyna ślimaka

Toksynę produkowaną przez morskiego ślimaka stożka można wykorzystać do uśmierzania przewlekłego bólu. Środki na niej oparte mogą być 10 tysięcy razy silniejsze niż morfina.

Niezwykle silna, śmiertelna substancja, produkowana przez morskiego ślimaka należącego do stożków do paraliżowania ofiar, odpowiednio wykorzystana, może uśmierzać ból.

Ślimaki należące do stożków (Conus spp.) żyją w koralowych rafach. Specjalnym harpunem, błyskawicznie wystrzeliwanym z jamy gębowej, trafiają w potencjalne ofiary, np. małe rybki, po czym wstrzykują im toksynę. Toksyna ta paraliżuje już w bardzo małych dawkach, zaburzając komunikację pomiędzy komórkami nerwowymi.

Testy na szczurach, którym podano związek wyodrębniony z ciała ślimaka, wykazały, że może on działać nawet 10 tysięcy razy silniej niż morfina. Jednak nie uzależnia i nie daje skutków ubocznych - deklarują jego odkrywcy z Uniwerstyetu Melbourne, kierowani przez Bruce''a Livett''a.

O badaniach substancji, nazwanej ACV1, badacze poinformują podczas konferencji "Venoms to Drugs 2002" na australijskiej wyspie Heron.

Eksperci szacują, że na przewlekłe bóle cierpi w pewnym wieku ponad 60 procent ludzi. W wielu przypadkach bóle uśmierza się morfiną, która jednak uzależnia. Jest też kilka innych środków o podobnym działaniu.

"Jesteśmy przekonani, że ACV1 nie tylko zmniejsza ból, ale także przyspiesza odnowę uszkodzonych nerwów. To unikalna właściwość, nie opisana dotąd w przypadku żadnych innych środków przeciwbólowych" - mówi jeden z badaczy, Zeinab Khalil. "Co więcej, uniwersalny sposób, w jaki lek ten uśmierza ból, powinien oznaczać jego skuteczność w przypadku różnych rodzajów przewlekłego bólu" - dodaje.

Dotyczące przewlekłego bólu eksperymenty, prowadzone na standardowym szczurzym modelu, doprowadziły badaczy do wniosku, że ACV1, gdy tylko dostanie się do systemu nerwowego, powstrzymuje odczucie bólu i dotyku. Eksperci podejrzewają, że dzieje się tak dzięki blokowaniu receptorów neuronów zaangażowanych w przekazywanie odczucia bólu, zwanych receptorami nikotynowymi.

To, że pierwsze wyniki badań są obiecujące, potwierdza badający zjawisko bólu David Borsook z Mass General Hospital w Bostonie. Mówi on o potrzebie środków alternatywnych wobec morfiny, uśmierzających bóle np. przy nowotworach, zapaleniu stawów czy urazach kręgosłupa. "Obecnie stosowane leki są albo nieskuteczne, albo mają bardzo silne skutki uboczne. Na tego rodzaju bóle neuropatyczne nie ma leku, skutecznego tak, jak antybiotyk na infekcje" - wyjaśnia Borsook.

Inni eksperci ostrzegają jednak, że bez pełnego zrozumienia zasady działania ACV1 nie da się stwierdzić możliwości jego stosowania, występowania skutków ubocznych czy tego, że nie uzależnia, jak to deklarują odkrywcy ACV1.

"Nikt nie wynalazł jeszcze leku, który skutecznie uśmierza ból i nie uzależnia" - ostrzega Jennifer Schneider z Arizona Community Physicians w Tuscon, specjalistka od przewlekłych bóli. "Jednak zawsze znajdzie się zastosowanie dla nowych leków, działających odmiennie niż dziś stosowane" - dodaje.

Ponieważ ACV1 uderza w różnego rodzaju receptory, nie można więc wykluczyć, że jego stosowanie da różnego rodzaju skutki uboczne, jak np. zaburzenie wzroku czy dezorientacja.